"Później stracił przytomność...". Okoliczności śmierci Aleksandra Doby

"Później stracił przytomność...". Okoliczności śmierci Aleksandra Doby

Dodano: 41
Aleksander Doba w kwietniu 2017 roku
Aleksander Doba w kwietniu 2017 roku / Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Mówił, że jest w świetnej formie, krzyczał "Afryka dzika" i że jest szczęśliwy, chciał zdobyć szczyt – o ostatnich chwilach życia Aleksandra Doby opowiedział Łukasz Nowak.

Na oficjalnym profilu na Facebooku Aleksandra Doby pojawiła się dziś niezwykle przykra informacja. "Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 22 lutego zmarł wielki kajakarz Aleksander Doba. Zmarł śmiercią podróżnika zdobywając najwyższy szczyt Afryki - Kilimandżaro spełniając swoje marzenia" – napisano. Pod informacją podpisali się pogrążeni w żalu żona, synowie, synowe i wnuczki.

Czytaj też:
Nie żyje Aleksander Doba. "Zmarł śmiercią podróżnika, spełniając swoje marzenia"

"Mówił, że jest w świetnej formie"

O okolicznościach śmierci podróżnika opowiedział w rozmowie z polsatnews.pl Łukasz Nowak, założyciel Klubu Podróżników Soliści – organizator wyprawy, w której uczestniczył Doba. Wiadomo, że grupa, z którą zdobywał szczyt, podzieliła się na mniejsze podgrupy, zaś Aleksander Doba szedł własnym tempem ze swoim przewodnikiem.

– Czuł się dobrze, nie było objawów choroby wysokościowej; był z nim kontakt – powiedział Nowak. Zdradził, że inni podróżnicy spotkali Dobę w okolicy jednego z trzech wierzchołków. – Rozmawiali z nim, jak się czuje. Mówił, że jest w świetnej formie, krzyczał "Afryka dzika" i że jest szczęśliwy, chciał zdobyć szczyt – relacjonował.

"Poprosił o chwilę odpoczynku..."

Nowak przekazał, że Aleksander Doba zdobył szczyt wczoraj o godz. 11. – Przed wykonaniem zdjęcia poprosił o chwilę odpoczynku. Później stracił przytomność, a zaraz później funkcje życiowe – powiedział. Mimo reanimacji, 74-letniego podróżnika nie udało się uratować. Możliwą przyczyną zgonu był zawał serca. Założyciel Klubu Podróżników Soliści zapewnił, że w czasie wyprawy towarzyszyli Dobie doświadczeni przewodnicy.

Aleksander Doba zasłynął z tego, że jako pierwszy człowiek w historii samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent (z Afryki do Ameryki Południowej) wyłącznie dzięki sile mięśni. Na swoim koncie miał również opłynięcie kajakiem Morza Bałtyckiego i Bajkału. Jako pierwszy opłynął także całe polskie wybrzeże z Polic do Elbląga oraz Polskę po przekątnej z Przemyśla do Świnoujścia. Był kilkukrotnym medalistą Otwartych Akademickich Mistrzostw Polski w kajakarstwie górskim.

Czytaj też:
Nie żyje dziennikarz Polskiego Radia. Zmarł na oddziale covidowym
Czytaj też:
Komorowski: To mną wstrząsnęło ogromnie

Źródło: Polsat News
 41
Czytaj także